- Ucząc filmu i aktorstwa, uczymy życia i obcowania z różnymi formami sztuki. Nie wiem, czy jest na świecie jeszcze jedna szkoła, gdzie na zajęciach tworzy się książki, uczy się typografii i fotografii. Nie wiem, czy istnieje liceum, gdzie występy aktorów są na poziomie zaliczeń na studiach - powiedział Maciej Ślesicki podczas uroczystej gali Festiwalu Gimnazjum i Liceum Filmowego. Kanclerz Warszawskiej Szkoły Filmowej wielokrotnie podkreślał, że nad warsztatem pracuje się całe życie, ale najważniejsza jest ciekawość świata, której nie można odmówić naszym uczniom. 

- Muszę powiedzieć coś o klasach pierwszych, bo to było dla mnie duże przeżycie. Cieszy mnie, że nawet, jeżeli ktoś przyszedł tu jako aktor lub reżyser, potrafi odnaleźć się w każdej dziedzinie tworzenia. To świadczy o sporej dojrzałości. Widzę w Was ogromny potencjał - dodał natomiast Marek Brodzki, reżyser i wykładowca, a także nauczyciel edukacji filmowej w Liceum Filmowym.

W Kinie Elektronik po raz kolejny zebrali się nie tylko uczniowie wraz z rodzicami, ale także lokalni pasjonaci młodego kina. – Pokazujemy to, co u nas najlepsze – chwalił dyrektor Piotr Łukomski. Widzowie zobaczyli filmy, ale także reklamy i teledyski młodych twórców. W przerwach między projekcjami zaprezentowali się uczestnicy zajęć aktorskich. Za tę część wydarzenia odpowiedzialni byli Bartłomiej Nowosielski i Daniel Misiewicz, którzy sprawują opiekę artystyczną nad spektaklami klasy pierwszej i drugiej. Przypomnijmy, że podczas zaliczenia Maciej Ślesicki nie krył zadowolenia z wysokiego poziomu tych realizacji.  - To jest świetne. Powinno się to pokazywać ciągle - komentował. 

Feedback